"Luis Henrique był poważną inwestycją Interu – klub zapłacił za niego około 25 mln euro Olympique Marsylia – jednak nazywanie go nietrafionym transferem jest nie tylko nieostrożne, ale też po prostu przedwczesne" - pisze Alfredo Pedulla za pośrednictwem Football-Italia. Poniżej pełna treść jego wpisu:
Transakcja została dopięta jeszcze przed Klubowymi Mistrzostwami Świata FIFA, aby zawodnik mógł wziąć udział w turnieju rozgrywanym w USA. Obecnie wiele mówi się o tym, że Inter – wobec kontuzji Denzela Dumfriesa – nie zamierza wystawić Luisa Henrique w derbach z Milanem, wybierając przesunięcie Carlosa Augusto na prawą stronę. Jednak ocenianie Brazylijczyka wyłącznie przez pryzmat tej decyzji jest niesprawiedliwe i nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji.
Po pierwsze, Luis Henrique – podobnie jak większość brazylijskich skrzydłowych – jest graczem o profilu wyraźnie ofensywnym. Najlepiej czuje się, gdy ma przestrzeń, by atakować i dryblować, a nie gdy musi pełnić funkcję wahadłowego o dużych obowiązkach defensywnych. W grze obronnej wciąż ma braki, co jest naturalne u zawodnika dopiero adaptującego się do zupełnie nowego zespołu, taktyki oraz – co najważniejsze – wymagającej włoskiej ligi.
Dla Interu kluczowa jest równowaga i solidność, zwłaszcza w meczach o tak wysoką stawkę jak derby. Dlatego bardziej rozsądne jest stopniowe wprowadzanie Luisa Henrique, zamiast rzucania go od razu na głęboką wodę.
Podsumowując: potrzebny jest czas. Oceny można będzie wystawiać później, gdy zawodnik w pełni zrozumie system gry i oswoi się z Serie A.
A wy co sądzicie o ocenianiu Luisa Henrique na obecnym etapie rozgrywek oraz o decyzji, aby na prawym skrzydle zastąpił go Carlos Augusto?
bernardo Silva też bez kontraktu :p z reszta z Anglii zawsze ktoś jest do wyciągnięcia. no ale Ałzyljo i ołkitri wola pokemony z Francji za 25M
Komentarze (27)
Sucić po przejściu z ligi chorwackiej daje radę. Lik Ą już taka słaba ?
Za ta kwotę byłby Ademola, Kone bądź poważny środkowy obrońca.
Sprowadzal glownie pokemonów do szerokiej kadry albo starych wypalonych dziadów na atak przez co straciliśmy w najgłupszy sposób scudetto w jaki się dało .
I dalej sprowadza wynalazki z Francji za 25 mln , tak przepalić 50 mln gdzie nie jesteśmy Chelsea ani Man Utd i nie stać nas na ciągłe kupowanie a w w pierwszym składzie dalej Mkhitaryany biegają.
Mimo wszystko chciałbym któregoś dnia zobaczyć 3-4-2-1 lub 3-4-3 z Thuramem jako półlewym i Henrique półprawym napastnikiem, a przed nimi 9tka. Myślę, że ograniczenie jego roli w defensywie do wysokiego pressingu mogłoby być dla niego zbawienne, ale to z drugiej strony dużo kombinowania, żeby zaadaptować wątpliwej jakości gościa.
Kwestia jest jeszcze jedna. Może faktycznie nie ma co na dziś dzień oczekiwać konkurencyjności z jego strony, bo a nóż widelec Może jeszcze coś pokaże. Liczb przecież nie miał złych.
- z francji
- 25 mln
- skrzydłowy a nie wahadłowy
- już 23 lata a nie jakiś 18-latek
Co mogło pójść nie tak? Każdy średnio rozgarnięty użytkownik fcinter wiedział od razu że to hybryda Jonathana i Dalberta.
Po prostu Ausilio z Marottą w sprawie Henrique i Dioufa zachowali się jak dziecko na wakacjach któremu mama powie że może coś sobie wybrać na straganie do 50 zł. Na straganie same gówna, ale kasę trzeba wydać, bo inaczej "przepadnie".
Przytoczę tylko cytat dyrektora Lens zapytanego o transfer Dioufa za 25mln: "takiej kasy nie mogliśmy odpuścić, druga taka oferta by się nie powtórzyła".
Nawet w Lens nie dowierzali że 3-krotnie przepłacamy za kmiota. Trafiło im się niczym nam z Onaną do Manu za 50 mln.
Lazaro czy Buchanan może byli za słabi w destrukcji i nie ogarniali taktycznie, ale starali się robić to co potrafią i przynajmniej było u nich widać ciąg na bramkę. U Henrique tego nie ma. 'Przyjmij i odegraj do tyłu', to jego motto.
To jest niestety reinkarnacja Dalberta i czas tu nic nie zmieni.
Moim zdaniem, jest za wcześnie.
Tyle, że kibice są bardzo emocjonalni, a pewnie też średnio mądrzy. Choćby u nas, 3 tyg temu wielu naszych wywalało Ziela na siłę, a teraz go wielbią.
Potrzeba więcej spokoju. Wszystkim.
Pozdr.
A co takiego zrobił Zieliński, że ktoś miałby zacząć go wielbić? zagrał dwa lepsze mecze i tyle. Trochę za mało jak na zawodnika o podobno nieprzeciętnych umiejętnościach. Dla mnie to nadal jest jeden z pierwszych, z którymi powinniśmy się rozstać. Zaraz za Henrique ;-)