W ostatnich dniach wiele uwagi poświęca się sytuacji Davide Frattesiego i jego potencjalnemu odejściu z Interu.
Oto co wiemy na temat całej sprawy: Juventus jest zainteresowany Frattesim, jednak wycena Interu rzędu 30 mln euro skutecznie zniechęciła kierownictwo Juve do podjęcia dalszych kroków. Inter próbował zorganizować wymianę Thuram - Frattesi, jednak Juventus zdecydowanie odrzucił taką możliwość.
Zdaniem Sport Mediaset Juventus próbuje obecnie pozyskać do pomocy Sandro Tonalego, jednak ta sytuacja również będzie bardzo trudna, ponieważ Newcastle wycenia pomocnika na 80 mln euro. Stara Dama myśli jednak o włączeniu do transakcji Jonathana Davida.
Wracając do tematu Frattesiego to zawodnik ma się ponoć nie uważać już jako zawodnika Interu i chce znaleźć w styczniu nowy klub. Zawodnik znajduje się na dole hierarchii pomocników w klubie i boi się, że opuści Mistrzostwa Świata z powodu małej ilości minut. Oprócz Juventusu zawodnikiem interesuje się także Napoli. Nerazzurri wycenili Włocha na 30 mln euro i ofert w takiej wysokości wysłuchają. Frattesi wraz z końcem roku 2025 w księgach finansowych wart będzie około 16 mln euro, więc Inter ma nadzieję na potencjalne zyski kapitałowe.
Komentarze (7)
Poziom niżej może się odbudować, może nawet wznieść się po jakimś czasie wyżej, do Interu po prostu się nie zaadoptował.
Przypominam ze daliśmy za niego około 30 mln, więc dobrze by było tą kasę odzyskać, a nawet trochę zarobić.
Z drugiej zaś strony jeślichodzi o księgowanie, amortyzacje i inne tego typu finansowe szmery, bajery, to nie wiem co prawda jak to się liczy, ale z doświadczenia z innych przypadków zdaje się, że żebyśmy wyszli na zero, Frattesi musiałby odejść za jakieś 22-23 mln.
Tu odbija się czkawką wypożyczenie, bo gdyby Frattesiego kupiono od razu, to teraz żeby zrównoważyć bilans wystarczyłoby jakieś 15-16 baniek.
Transfer gotówkowy mało prawdopodobny, chyba że udałoby się go wcisnąć komuś w ramach wymiany. Dla Romy, czy Atalanty może to być łakomy kąsek, a nam w jego miejsce przydałby się Kone lub Ederson. Szczególnie ten drugi ma kontrakt do 2027, więc Atalanta musi działać, bo z każdym oknem jego wartość mocno leci w dół. Czy im potrzebny Fratessi ? Sytuacja jest tam tak niestabilna aktulalnie, że mogą bać się takiego ruchu.