Aleksandar Stanković, jeden z bohaterów obecnego sezonu w barwach Club Brugge, pojawił się wczoraj na konferencji prasowej poprzedzającej ostatnie spotkanie fazy ligowej Ligi Mistrzów, w którym Blauw en Zwart zmierzą się z Olympique Marsylia.
Była to również okazja do podsumowania jego dotychczasowych doświadczeń w Belgii.
- Czego się nauczyłem? Bez potu nie ma chwały. Trzeba dawać z siebie wszystko każdego dnia i ciężko pracować, ponieważ nikt nie podaruje ci niczego za darmo. Musisz dbać o siebie na boisku, ale przede wszystkim poza nim. Brugia to wielki klub, który zapewnia idealne warunki, by móc dawać z siebie maksimum.
Nie mogło zabraknąć pytania o ewentualny powrót do Interu latem przyszłego roku, jednak Stanković jasno zaznaczył, że na ten moment nie zaprząta sobie tym głowy.
- Szczerze mówiąc, nie myślę o tym. Sezon jest długi i przed nami jeszcze wiele meczów. Moja przyszłość nie jest teraz ważna – liczy się jutrzejszy mecz (dzisiejszy, przyp. red.), Brugia, moi koledzy z drużyny oraz sztab szkoleniowy.
Odnosząc się do bardzo udanego okresu, jaki przeżywa w ostatnich tygodniach, dodał:
- To był dla mnie dobry tydzień, ale najbardziej cieszy mnie ostatnie zwycięstwo. Czuję się dobrze, choć wiem, że mogę jeszcze wiele poprawić. Przede mną dużo pracy, ale mam nadzieję utrzymać tę formę do końca sezonu.
Komentarze (1)
Bardzo szybko się rozwija, ma potencjał.
23 mln kwoty odkupu to jakby półdarmo.