Porażka i koniec zwycięskiej passy Interu (79)
Inter przegrał wyjazdowe spotkanie z Sampdorią 1-2.
Początek spotkania mógł należeć do Nerazzurrich. Po zagraniu ręką w polu karnym do rzutu karnego podszedł Alexis Sanchez, ale uderzył źle i Audero obronił strzał Chilijczyka. W identycznej sytuacji po drugiej stronie boiska nie pomylił się z kolei Antonio Candreva, który pewnym strzałem z 11 metrów pokonał Handanovicia. Inter próbował wyrównać, ale dobrze ustawiona defensywa Sampdorii nie dopuszczała do klarownych sytuacji strzeleckich. Przed przerwą gospodarze podwyższyli swoje prowadzenie, a bramkę strzelił Keita Balde. W ostatnich minutach pierwszej części gry zawodnicy Antonio Conte bliscy byli zdobycia bramki kontaktowej, ale dogodnych okazji nie wykorzystał duet napastników Alexis - Lautaro.
Od początku drugiej połowy Inter ruszył do ataku i dążył do zdobycia bramki. Zadanie utrudniał stan murawy oraz coraz mocniej padający deszcz. W dalszym ciągu z dobrej strony prezentowała się także defensywa gospodarzy. Na placu gry pojawił się Romelu Lukaku, który miał ratować wynik Nerazzurrich. W 65. minucie goście w końcu sforsowali obronę Sampdorii, a gola kontaktowego po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelił Stefan de Vrij. Gol wlał nadzieję w serca kibiców Interu nawet na zwycięstwo, ale niestety, więcej bramek tego dnia na Stadio Lugi Ferraris nie padło.
SAMPDORIA (4-4-1-1): 1 Audero; 22 Yoshida, 21 Tonelli, 15 Colley, 3 Augello; 87 Candreva, 5 Silva, 18 Thorsby, 38 Damsgaard; 14 Jankto; 10 Keita.
Ławka: 30 Ravaglia, 34 Letica, 35 Avogadri, 2 Rocha, 8 Verre, 11 Ramirez, 16 Askildsen, 19 Regini, 20 La Gumina, 24 Bereszynski, 26 Leris, 27 Quagliarella.
Trener: Claudio Ranieri.
INTER (3-5-2): 1 Handanovic; 37 Skriniar, 6 de Vrij, 95 Bastoni; 2 Hakimi, 23 Barella, 77 Brozovic, 5 Gagliardini, 15 Young; 10 Lautaro, 7 Sanchez.
Ławka: 27 Padelli, 97 Radu, 9 Lukaku, 11 Kolarov, 12 Sensi, 13 Ranocchia, 14 Perisic, 22 Vidal, 24 Eriksen, 33 D'Ambrosio, 36 Darmian.
Trener: Antonio Conte.
Komentarze (79)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Milan ma gorszą kadrę, sporo szczęścia, ale też się konkretnie motywują na mecze i obstawiam, że dzisiaj nam niestety odjadą w tabeli, a przed nami w tym miesięcy jeszcze dwa trudne spotkania z Romą i Juve i jak się nie ogarniemy, to możemy powoli zapominać o walce o tytuł
Lukaku skończy pewnie z 25 bramkami, więc nawet jakby Milan miał co mecz karnego to Ibra 35 nie strzeli
to że Kessie i Calabria mają sezon życia nie znaczy, że ich kadra jest na naszym poziomie
- Conte - kto daje strzelać karnego facetowi, który przez dwa miesiące nie grał w piłkę? takie decyzje są podejmowane przez trenera więc wielki minus dla tego pana za wytypowanie Sancheza do jedenastki
- Barella - bardzo słaby mecz; zamieszany w stratę obu bramek - wielokrotnie w defensywie ustawia się z rękami ustawionymi szeroko; do tego dobrej woli arbitra może zawdzięczać, że nie zakończył meczu już w pierwszej połowie;
- Perisic - precyzja dośrodkowań z lewej strony na poziomie polskie A-klasy; SerieA i A-klasa to dla tego Pana określenia równoznaczne;
- Gagliardini - bezbarwny to mało powiedziane; Czy ten facet był w ogóle widziany na boisku?
+ Hakimi - jeden z nielicznych, który brał na siebie ciężar gry, dużo wygranych pojedynków 1x1; szkoda, ze Lautaro nie wykorzystał jeszcze w pierwszej połowie przy 0:2 idealnej piłki bo ten mecz mógł się jeszcze potoczyć inaczej
Ciężko uwierzyć, ze będziemy pakować im po 3-4 bramki, także 3 pkt w tych dwóch meczach to będzie sukces.
Kruk w studiu przed meczem powiedział: "Inter chyba w końcu dojrzał do Scudetto"...i cyk porażka
Ciekawe co się dzieje z Sensim, skoro dzisiaj nawet Arturo bez formy był w rotacji przed nim. Czyżby znowu coś go bolało?
No i lewe wahadło... tam chyba najlepiej spisywałby się Darmian.
Graliśmy fatalnie, nawet pomimo tego, że coś tam się jednak starali i biegali. Znowu blokujemy się w meczu, w którym możemy przejąć fotel lidera.
P.s. Sensi jakiś uraz, czy po prostu Conte za nim nie przepada?
Chyba , ze liczymy farciarskie 1:0 z Napoli .
Trudno jedziemy dalej bo się boje ze jak z Romą wtopimy to się posypie rano Wszystko.
- Alexis, Barella, Handanovic
Nieszczęśliwy mecz, który rozstrzygnęło na korzyść Sampdorii należyte wykonanie przypadkowego rzutu karnego. Każdej dobrej drużynie takie mecze się zdarzają. Na pociechę dwa fakty: oddaliśmy punkty drużynie ze środka tabeli, a nie rywalowi w walce o scudetto; w obydwu naszych ligowych porażkach różnicę na naszą niekorzyść zrobiły rzuty karne dla przeciwników.
Koncentrujemy się na niedzieli - z Lukaku i Sensim na boisku.
Za szybko niektórzy zaczęli robić z nas mistrzów, a wcześniejsze zwycięstwa troszkę zamydliły nam oczy, a one były zasługą indywidualnych umiejętności graczy, głównie Lukaku, nawet z Crotone wynik "zrobił" Lukaku. Non stop gramy tak samo...zobaczymy jak to będzie w meczach z lepszymi. Ogólnie najważniejsze to zostać w Top 4, dzięki takiemu podejściu, mniej nerwowo reaguję na taki porażki i na grę Interu.
