W emocjonującym starciu Interu z Napoli, jednym z kluczowych tematów była walka przed bramką gospodarzy między Manuelem Akanjim, a napastnikiem Napoli, Rasmusem Højlundem. Według włoskich mediów i analiz, szwajcarski obrońca miał problemy w bezpośrednich pojedynkach z duńskim snajperem, co istotnie wpłynęło na dynamikę całego spotkania.
Dla Manuela Akanjiego, który od momentu przyjścia do Interu był uważany za solidną podporę defensywy, ten mecz okazał się jednym z trudniejszych występów w barwach Nerazzurrich. Według raportów, szwajcarski środkowy obrońca „nie spełnił oczekiwań” i miał kłopoty z fizycznym i technicznym aspektem walki z Højlundem, zwłaszcza w kluczowych momentach, kiedy Napoli przechodziło do ataku. Problemy w defensywie były widoczne również w statystykach: według danych gracz Interu otrzymał niższą ocenę za grę defensywną od innych partnerów z tyłu - jego średnia ocena po meczu wynosiła 5.9/10, co jest jednym z niższych wyników w drużynie gospodarzy.
Chociaż Højlund nie zapisał się na listę strzelców, jego ruch bez piłki, agresywna gra i inteligencja w ataku stanowiły stałe zagrożenie dla defensywy Interu. Wiele sytuacji Napoli, szczególnie w drugiej części spotkania, wynikało z tego, że duński napastnik umiejętnie wymuszał presję i zmuszał Akanjiego do błędów w kryciu.
Komentarze (7)
Jednak co do całego meczu, to faktycznie wyglądał słabo. Hojlund wygrywał z nim większość pojedynków fizycznych. A błąd w ustawieniu przy wykopie Vanji był wręcz kompromitujący.