Kariera Federico Dimarco zdaje się nie mieć granic. Skrzydłowy Interu nieustannie się rozwija i w obecnej fazie sezonu osiąga prawdopodobnie najwyższy poziom w swojej dotychczasowej karierze. Jak podkreśla dziś La Gazzetta dello Sport, nie chodzi już wyłącznie o gole i asysty.
„Spośród sześciu bramek zdobytych w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach aż cztery miały kluczowe znaczenie, ponieważ przełamywały wynik meczu: po raz pierwszy u siebie z Sassuolo, następnie we mgle w Parmie, na San Siro w prestiżowym starciu z Napoli oraz w ostatnią środę w Niemczech, po 80 minutach gry przy stanie 0:0. Doskonałą formę mediolańskiego wahadłowego potwierdza rosnąca skuteczność od początku sezonu, a także znakomity początek 2026 roku – łącznie sześć goli i asyst w ostatnich pięciu meczach Serie A. Co więcej, Dimarco jest jedynym obrońcą w pięciu największych ligach Europy, który w tym sezonie przekroczył barierę pięciu bramek i pięciu asyst we wszystkich rozgrywkach (6 goli i 7 asyst). To prawdziwy atut” – czytamy na łamach Gazzetty.
Kluczowy jest również aspekt fizyczny, na który sam zawodnik wielokrotnie zwracał uwagę.
„Dimarco wykonuje sprinty, biega, dośrodkowuje, strzela i zdobywa bramki – zarówno w akcji, jak i ze stałych fragmentów, jak przed kilkoma dniami w Niemczech. Jego repertuar jest kompletny, a w Zagłębiu Ruhry zwieńczył ten występ, po raz pierwszy zakładając opaskę kapitana. Emocje spotęgowane emocjami” – podsumowują dziennikarze La Gazzetta dello Sport.
Komentarze (2)