Inter wygrywa na Stadio Giuseppe Meazza z Lazio po trafieniach duetu Lautaro-Bonny i zostaje nowym liderem włoskiej Serie A!
Trudno wyobrazić sobie lepsze wejście w spotkanie niż to, które zaserwowali nam dziś piłkarze trenera Cristiana Chivu. Z pewnością niejeden kibic na Stadio Giuseppe Meazza nie zdążył jeszcze wygodnie rozsiąść się w krzesełku, a Inter prowadził już jeden do zera po trafieniu Lautaro Martineza. Kapitalną pracę w tej akcji wykonał Alessandro Bastoni - najpierw odebrał piłkę Gustavowi Isaksenowi, a następnie wypatrzył w polu karnym kapitana Interu, który w widowiskowym stylu umieścił piłkę w samym okienku bramki. Wbrew temu, czego można było oczekiwać, Nerazzurri nie poszli jednak za ciosem i po objęciu prowadzenia wyraźnie zdjęli nogę z gazu. Mimo to, gospodarze konsekwentnie kontrolowali wydarzenia boiskowe, nie dając rywalom z Rzymu zagrozić bramce strzeżonej przez Yanna Sommera.
Pierwszy kwadrans drugiej połowy zasadniczo niewiele różnił się od tego, co oglądaliśmy w pierwszych 45 minutach. Niezłą okazję do zdobycia gola miał co prawda Lautaro Martinez, ale tym razem Argentyńczyk wyraźnie chybił. 61. minuta przyniosła natomiast długo wyczekiwaną drugą bramkę, która niemalże zamknęła emocje w tym spotkaniu. Fantastycznym zagraniem popisał się Federico Dimarco, który wyłożył piłkę jak na tacy Anne-Yoanowi Bonny'emu. Dla Włocha była to czwarta asysta, a dla Francuza czwarta bramka w tym sezonie. Niedługo później piłka ponownie zatrzepotała w siatce, tym razem po uderzeniu zza pola karnego autorstwa Piotra Zielińskiego. Na nieszczęście Polaka VAR dopatrzył się jednak zagrania ręką w początkowej fazie akcji. Gorąco zrobiło się jeszcze, gdy po uderzeniu Mario Gila piłka odbiła się od słupka i zatańczyła na linii bramkowej, ostatecznie nie wpadając do bramki. Wynik do ostatniego gwizdka arbitra nie uległ już zmianie. Inter wykonał zadanie w 100% - zainkasował arcyważne trzy punkty, dzięki którym objął prowadzenie w ligowej tabeli.
Składy obu zespołów w tym spotkaniu:
INTER (3-5-2): Sommer; Akanji, Acerbi, Bastoni; Dumfries, Barella, Calhanoglu, Sucic, Dimarco; Bonny, Lautaro.
Rezerwowi: J. Martinez, Calligaris, Bisseck, De Vrij, Carlos Augusto, Luis Henrique, Zielinski, Frattesi, Diouf, Thuram, Esposito.
Trener: Cristian Chivu.
LAZIO (4-3-3): Provedel; Lazzari, Gila, Romagnoli, Marusic; Guendouzi, Cataldi, Basic; Isaksen, Dia, Zaccagni.
Rezerwowi: Mandas, Furlanetto, Provstgaard, Patric, Hysaj, Pellegrini, Belahyane, Vecino, Pedro, Noslin.
Trener: Maurizio Sarri.
Komentarze (44)
Bonny to póki co główny faworyt do mvp sezonu dla młodego gracza. Powiedzieć, że świetny to jakby nic nie powiedzieć.
Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na Piotrka. Kolejny raz z akcją bramkową. Chivu znalazł na niego pomysł?
Oby tak dalej, bo z Fratem, Mikim i Djufem to Zielu jest potrzebny jak tlen tonącemu.
Natomiast daleki byłbym od stwierdzenia, że mieliśmy mecz pod pełną kontrolą. BYły momenty, kiedy Lazio przycisnęło, gdyby padła bramka na 2-1 mogłoby być różnie. Szkoda tej bramki Piotrka, druga brama w krótkim czasie mogła mu dodać skrzydeł.
Teraz te nieszczęsne reprezentacje a później derby. Zaczynamy wreszcie prawdziwe granie.
Korzystamy z niemocy przeciwników i wskakujemy na 1 miejsce.
Trzeba robić swoje, póki Conte gra w LM i robić nad nimi przewagę.
Nie chce mi się dalej rozpisywać
Forza Inter
i „managerów” co to „najpóźniej do Świąt” zwalniają Chivu. Jak na razie jest Lider Serie A i w LM, i znakomita praca młodego trenera. Jest rotacja permanenta, nie ma głupiego, bezproduktywnego klepania piłki jak za SI, jest konkret z przodu, balans offence-defence, i jest progess!
Jesteśmy regularni, a konkurencja potyka się o własne nogi. Panowie poprawcie obronę, a w derbach będzie dobrze.
-Kadra i reset, a jak
Już miałem wrażenie, że trochę zwolniliśmy tempo i Lazio mogło to wykorzystać.
Teraz nie ma innej opcji jak tylko utrzymanie prowadzenia do końca.