Sebastien Frey to goalkeeper, który w swojej karierze bronił zarówno barw Interu Mediolan jak i Fiorentiny. Francuz przyznał, że to Inter był jego pierwszą miłością.
- Inter-Fiorentina to dla mnie zawsze wyjątkowy mecz, ponieważ był to mój pierwszy mecz w koszulce Nerazzurri. Inter był moją pierwszą wielką miłością, drużyną, która we mnie wierzyła. Zawsze będę wdzięczny temu klubowi i tym barwom, bo dzięki nim mogłem dotknąć prawdziwej piłki nożnej.
42-letni Frey bramki Interu bronił w 47 spotkaniach. Zachował 14 razy czyste konto, a 62 razy wyciągał piłkę z siatki.
bernardo Silva też bez kontraktu :p z reszta z Anglii zawsze ktoś jest do wyciągnięcia. no ale Ałzyljo i ołkitri wola pokemony z Francji za 25M
Komentarze (0)