Shoutbox
brawo że w Madrycie co się chce stać do konca
W Mediolanie, Madrycie czy nawet na Śląskim po reprezentacji to pizdziszewo? Aha
wyobraź sobie że metro nie jeździ w każdy punkt miasta
jak typy mają karnety i jest to ich mecz numer 500 na trybunach to mają w dupie 5 minut
W Mediolanie po meczu też byliśmy do końca i bez problemu metrem się jechało
w piżdziszewie może jest git
Na pape Gianpiero zawsze można liczyć
Ja zawsze jestem do końca. Piłkarze żegnają się z kibicami i jak schodzą już do szatni to robi się pusto. Wychodzę bez kolejki że stadionu, a na drogach zanim dojdę do samochodu 4obi się luźno. Nie czekam później jak debil w korkach
zawsze można metrem jechać po meczu co jest osobliwym przeżyciem w tym tłumie choć np. z dzieckiem też bym pewno wychodził wcześniej
i byłeś na rakowie w Sosnowcu
z fcinter.pl
jesteś dumnym kibicem
szczególnie w poniedziałkowy wieczór
ty byś stał w korku dumny że wytrzymales
Śmiesz mnie zawsze ten argument
przecież tak jest zawsze i to było tłumaczone miliard razy
nie chcą stać w korkach i wracać do domu 2 h zamiast 30 minut
Ale trzeba być zyebem by przychodzić na mecz i przed 90 minuta wychodzić ze stadionu
Esposito to drewniak straszny. Oby się ogarnął i z czasem polepszył technikę
U nas zawsze Chorwat kładzie się za murkiem