Zarejestruj się
Proces zmiany bramkarza - artykuł
Felietony

Proces zmiany bramkarza - artykuł (29)

Autor: CzarodziejCzasu fcinter

 

Od sezonu 2001/2002 aż do dnia dzisiejszego miano bramkarza numer 1 Interu dzierżyło trzech zawodników. Kibice klubu mieli to szczęście, że przez 20 lat mieli okazje cieszyć się z posiadania w drużynie goalkeeperów w postaci Francesco Toldo, Julio Cesara i Samira Handanovicia. Ostatni z wielkich bramkarzy Interu skończy latem tego roku 37 lat, a włodarze klubu – obecni czy przyszli – muszą zacząć zastanawiać co zrobić by tradycje posiadania klasowego goalkeepera kontynuować.

 

 

Można podważać mianowanie Handanovicia klasowym bramkarzem, ponieważ w przeciwieństwie do swoich poprzedników nie ma z klubem żadnego tytułu na koncie – choć na szczęście istnieją przesłanki, że niebawem się to zmieni. W przeciwieństwie do Włocha i Brazylijczyka Handanovic jako bramkarz numer 1 spędzi w Interze jednak co najmniej dekadę – co jest wynikiem podobnym do takich legend jak Marco Materazzi czy Ivan Cordoba. Ponadto – doniesienia o przedłużeniu umowy z bramkarzem każą sugerować, że w liczbie sezonów spędzonych w klubie lepszym rezultatem od Słoweńca w XXI wieku pochwalić się może wyłączne Javier Zanetti. Co więcej – jeśli Inter wygra mistrzostwo Włoch to Handanoviciowi jako kapitanowi przypadnie rola podniesienia pucharu wyczekiwanego wśród fanów Nerazzurrich od 2010 roku – skalpu, który ostatecznie zapisze Słoweńca jako legendę Interu i największego bohatera klubu po erze zespołu Jose Mourinho.

 

 

Przypadki Kepy i Olsena – ostrożność wskazana

Nie wieszcząc Handanoviciowi rychłego zakończenia kariery – ponieważ jestem pewien, że w klubie nikt nie podejmie decyzji o rezygnacji z usług Słoweńca, jeśli tylko ten będzie chciał kontynuować karierę i będzie potrafił zaakceptować fakt, że czasu i własnego ciała nie oszuka, co wiązać będzie się ze zmianą jego roli w zespole – zastanawiam się w jaki sposób powinien przebiegać proces zmiany numeru 1 w bramce. W ostatnich latach w klubach o uznanej marce mogliśmy zaobserwować zmiany w obsadzie goalkeepera, które niekoniecznie zakończyły się sukcesem. Tak na przykład – odejście Allisona do Liverpoolu odbija się Romie czkawką do dziś. Eksperyment z Robinem Olsenem okazał się kompletną katastrofą, a zastąpienie go dobrze spisującym się w Hiszpanii Pau Lopezem pomogło niewiele – dość powiedzieć, że Paulo Fonseca wolał niekiedy stawiać na doświadczonego Antonio Mirante. Innym przykładem jest wymiana Thibaut Courtois na Kepę. Zakontraktowanie Hiszpana za rekordową sumę z pewnością należy zaliczyć do jednej z najgorszych decyzji transferowych w historii futbolu. Przytoczone historie nijak mają się do sytuacji Interu i Handanovicia – ponieważ w przypadku Brazylijczyka prawdopodobnie zadecydowały względy finansowe, a Courtois Londyn chciał po prostu opuścić. Historia pokazuje jednak, że decyzje muszą być ostrożne, bo o błąd nietrudno.

 

 

Dwa modele rozwiązań.

Tak więc jak powinien wyglądać proces zmiany numeru 1 w bramce Interu? Moim zdaniem, przede wszystkim – powoli. Przytaczając historię Kepy czy Olsena podkreślam, że sytuacja w której znaleźli się obaj bramkarze wymagała od nich natychmiastowej gotowości bycia numer 1 w bramce, co generowało dodatkową presję i mogło być czynnikiem, że historia obu zawodników potoczyła się źle.   Ilość błędów popełnionych przez Handanovicia w bieżącym sezonie jest co najmniej alarmująca, jednak klub powinien wykorzystać nabyte przez Handę doświadczenie, które niejako pomoże nowemu bramkarzowi spokojne wejście w buty podstawowego goalkeepera, unikając natychmiastowym oczekiwaniom. Pomimo, że Słoweniec notuje najgorszy indywidualnie sezon w swojej przygodzie z klubem drużyna traci jednak relatywnie mało bramek. Mniej goli w bieżącej kampanii „puścił” jedynie Wojciech Szczęsny. W ostatnich meczach defensywa Interu bije rekordy w ilości minut bez straconej bramki. Statystyki jednak jedno, obraz drugie. A więc co z tym następcą?

 

 

Nie odkryje Ameryki jeśli powiem, że najlepszym rozwiązaniem byłaby wielka inwestycja w bramkarza sprawdzonego na najwyższym, europejskim poziomie. Rozwiązanie mało prawdopodobne z trzech powodów. Po pierwsze – niepewna sytuacja ekonomiczna. Po drugie – trudność w nakłonieniu najlepszych na świecie, ponieważ zazwyczaj grają już w wielkich klubach, a Inter nie jest prawdopodobnie na tyle atrakcyjny by przekonać do gry u siebie takiego zawodnika. Po trzecie – z Handanoviciem nie jest na tyle źle, by szastać pieniędzmi, a klub może zatrudnić nazwisko o niższej reputacji produkując nowego, klasowego bramkarza. Jednocześnie, może spróbować modelu wprowadzania bramkarza do pierwszej drużyny, wypróbowanego już przez  Juventusie przy zamianie Gianluigiego Buffona przez Wojciecha Szczęsnego w czaszach rządów Giuseppe Marotty. Pomimo, że Polak notował bardzo dobre występy w Romie do pierwszej bramki klubu z Turynu wprowadzany był stopniowo i powoli pomimo, że słynny bramkarz Juventusu podobnie jak obecnie Handanovic notował już gorsze występy.

 

Wejście w buty pierwszego bramkarza nie takie proste.

Historie Buffona i Handanovicia są niejako bliźniacze, co może spowodować, ze klub zdecyduje się wdrożyć podobny proces wymiany bramkarza w Interze, choć być może nie w takim samym stopniu. Należy pamiętać, że trenerem Juventusu w ówczesnym okresie był Massimiliano Allegri, który nie bał się rotacji na pozycji bramkarza numer 1. Antonio Conte dał się do tej pory poznać jako zwolennik przywiązania do konkretnych zawodników, choć sprowadzenie drugiego, dobrze rokującego bramkarza może sprawić, że koncepcja ta zostanie zmodyfikowana. Buffona i Handanovicia łączy także inna cecha – obaj doskonale znają się/znali się ze swoimi partnerami z linii obrony, co ułatwia budowanie szczelnej defensywy. Nawet jeśli Słoweniec nie jest już w najwyższej formie to nie należy zapominać o zbudowanym zgraniu i komunikacji z Milanem Skriniarem czy Stefanem De Vrijem – czyli cesze, której nowy bramkarz nie posiądzie od razu.

Zwrócić uwagę powinno się również na inny istotny aspekt – niezależnie od tego, kto trafi do bramki Interu najmniej powinniśmy martwić się umiejętnościami czysto bramkarskimi. Każdy z potencjalnych następców Handanovicia wymienianych w mediach wydaje się mieć odpowiednie cechy by podołać wymaganiom klubu i każdy z nich powinien być w stanie je rozwijać. Największym problemem przy przenosinach z klubu mniejszego do większego jest odnalezienie się w sytuacji w której cel jest jeden – zwycięstwo za wszelka cenę. Kiedy grasz w zespole aspirującym do tytułu masz rzadszą okazję do interwencji niż w klubie, który walczy o cele mniejsze. Tym samym – bramkarz poza reakcją w fazie bronienia musi brać czynny udział w atakowaniu. Co gorsza, w słabszych zespołach mniejszą wagę u bramkarzy przywiązuje się do gry nogami – przez co często tacy zawodnicy  trafiając do dużego klubu nie potrafią rozwinąć tej cechy od razu – co negatywnie odbija się na pozostałych umiejętnościach, ponieważ nie mogąc sprostać oczekiwaniom trenera, bramkarz traci pewność siebie i zaczyna popełniać błędy, których robić nie powinien. Dzisiejszy futbol rozwinął się tak bardzo, że nawet goalkeeper musi posiadać odpowiedni przegląd gry i umiejętność gry nogami. Nie inaczej jest u Antonio Conte, gdzie często Samir Handanovic jest uruchamiany przez obrońców i czynnie uczestniczy w wyprowadzaniu piłki z własnego pola karnego.

Podobne wymagania Handanoviciowi stawiał również Luciano Spalletti. Słoweniec długo rozwijał tą cechę i obecnie stoi ona na wysokim poziomie. Podobne wyzwanie czeka przed potencjalnym nowym bramkarzem – może minąć trochę czasu zanim sprosta on oczekiwaniom trenera. Posiadanie mentora i doradcy, a niekiedy bramkarza wyjściowego składu, który pozwoli odetchnąć nowemu nabytkowi w przypadku niepowodzeń jak Handanovic wydaje mi się być niezbędne.

 

 

Wybór wcale nie oczywisty.

Trudno jest mi napisać coś odnośnie wymienianych przez media kandydatur dotyczących nowego bramkarza. Najczęściej padają nazwiska Alessio Cragno, Juana Musso, Matiasa Silvestriego i Rui Silvy. Pierwszych trzech okazję oglądać miałem, natomiast ostatniego nie znam wcale. Jeśli mam być szczery – wybór w żaden sposób nie będzie dla mnie oczywisty.

 

Samir Handanovic zawsze wydawał mi się oczywistym następcą Julio Cesara. Obecnie nie mam sprecyzowanego kandydata, ale liczę na jedno – niezależnie od tego, kto to klubu trafi, musi zostać obdarzony bardzo dużym kredytem zaufania – ponieważ moim zdaniem żaden z wymienionych przeze mnie zawodników nie jest w 100% gotowy na bycie podstawowym bramkarzem Interu. Wyzwanie, które czeka nowego goalkeepera będzie kosztowało go wiele ciężkiej pracy, w którym posiadanie wypracowanych mechanizmów defensywy  i Samira Handanovicia może okazać się istotne dla sprawnego przeprowadzenia procesu zmiany bramkarza Interu numer 1.

 

 

 

 

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (29)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika Husi
Husi Kibic
0
Musso -nie. Handa przychodził jako jeden z najlepszych fachowców w lidze, co więcej przychodził z zespołu który notował lepsze wyniki niż Inter i to w dużej mierze dzięki swojej świetnej dyspozycji. Ostatni sezon w udinese to było chyba 3 miejsce a Inter 6.. rok później w barwach Interu zaliczył 9 miejsce w serie A, a jego byle udinese było 4. Obecnie Musso broni w drużynie grającej antyfutbol a mimo to jego statystyki nie są zadziwiające, wg mnie jest dość przeciętny i nie wyróżnia się na tle innych kandydatów. To jego 3 sezon w Europie, ma 26 lat, wielkiego progresu nie widać. Nie jest to materiał na Inter z obecnymi oczekiwaniami.
Awatar użytkownika fmlyhm
fmlyhm Kibic
0
Pewnie nikt nie trafi, może być kasy na nowego GK
Awatar użytkownika Woo-cash
Woo-cash Kibic
0
No i co? No i dalej nic.
Awatar użytkownika maver
maver Debiutant
0
Żaden bramkarz mnie nie przekonuje w 100% jako zastępca Handy, ale jak już miałbym wybrać to postawiłbym na Musso. Argentyńczyk może nie jest jeszcze na poziomie bramkarza Interu, ale pamiętajmy że Samir jak przychodził to z miejsca też nie był najlepszym bramkarzem ligi, dopiero po kilku sezonach się takim stał. Czemu akurat on a nie np. Cragno Silvestri czy Drągowski? Mam dobre przeczucie co do niego i najbardziej mi się podoba jego gra jak dotychczas. Może to ma związek że przeszedł z byłego klubu Lautaro do byłego klubu Samira. Jakbym miał odlecieć i nie patrzeć na kasę to wiadomo, że Oblak, ale to odległa sfera marzeń.
Awatar użytkownika CzarodziejCzasu
CzarodziejCzasu Kibic
0
Sporo osób podchodzi do Musso z dystansem, bo Argentyna dawno nie miała dobrego bramkarza. Moim zdaniem mocno niedoceniany gk.
Awatar użytkownika maver
maver Debiutant
0
W ostatnich latach Lewandowski czy Haaland przełamali stereotyp słabej reprezentacji, więc kto wie czy z Musso tak nie będzie, choć zdaje sobie sprawę, że Argentyńczyk tak młody nie jest.
Awatar użytkownika AveCaesar
AveCaesar Bywalec
0
Musso miał najwięcej czystych kont w tamtym sezonie w Seria A, a w tym jest na 3 miejscu za Handą i Donna. Przypominam, że gra w Udine, dystans do niego nie jest potrzebny to świetny bramkarz ;)
Awatar użytkownika Orrin
Orrin Bywalec
0
można by było spróbować wziąć Donnarumma za darmo XD
Awatar użytkownika maestro177
maestro177 Bywalec
0
To by z domu nie mógł wyjść bez ochrony.
Awatar użytkownika Pader88
Pader88 Debiutant
0
„Cesze” się, że wziąłeś sobie moją radę do serca i napisałeś ten artykuł. Brakuje mi w nim jedynie trochę ogólnego przedstawienia ewentualnych kandydatów typowanych przez media, ich plusów/minusów, no i jakiegoś własnego typu i opisu dlaczego ten zawodnik, garść statystyk jakaś kompilacja przemawiająca za tym, ale to może materiał na cz. 2 artykułu?
Awatar użytkownika CzarodziejCzasu
CzarodziejCzasu Kibic
0
Nie pomyślałem o twoich słowach. Po prostu brałem w pewnym momencie prysznic i myślałem sobie o Interze i przeszło mi przez myśl - Czarodzieju, a może ty byś napisał sobie artykuł o nowym bramkarzu?
Awatar użytkownika Endru
Endru Kibic
0
No niczego sie nie dowiedzialem
Awatar użytkownika IlCapitano
IlCapitano Kibic
0
Nie czytałem, pozdrawiam
Awatar użytkownika smalec5
smalec5 Kibic
0
Gollini z atlanty tez ciekawy zawodnik.
Awatar użytkownika mikruzzo
mikruzzo Kibic
0
Musso, Silvestri, Cragno - każdego z nich widziałem kilka razy w akcji i wszyscy oni są na podobnym poziomie co Drągowski, ba nawet powiem że nasz Bartek bardziej mnie przekonuje.
Niezależnie na kogo trafi, powinien dostać swoją szansę Radu, bo nagle może sie okazać że my wcale nie musimy kupować bramkarza.
Awatar użytkownika kadrian89
kadrian89 Bywalec
0
Szkoda,ze nawet w PW nie mieliśmy okazji obejrzec Radu. Trochę sezon stracony w tym wieku dla niego, a przecież potencjał wielki.

Na wielki transfer szkoda i brak środków. Marzeniem Dragowski- Polak i odpowiedni charakter do liderowania. Na pewno nie ma sensu szukać wynalazków z innych lig, tym bardziej, ze Handa nadal będzie chciał pewnie powalczyć o skład w przyszłym sezonie.
Awatar użytkownika jacodj
jacodj Kibic
0
Tak brawo za dobry artykuł.
Inter zawsze słynął z bardzo dobrych bramkarzy i mam nadzieję że to się nie zmieni.
Awatar użytkownika domin98
domin98 Debiutant
0
Idealnie by było, gdyby proces zmiany nastąpił tak jak w przypadku Juventusu. Jak dla mnie następca Słoweńca powinien zostać Dragowski lub Cragno
Awatar użytkownika maestro177
maestro177 Bywalec
0
Model ściągnięty z juventusu to jedyna ścieżka. Wybór bramkarzy jest ciężki, mogę powiedzieć tylko, ze przydałby się polski akcent.
Awatar użytkownika Xucatlan
Xucatlan Kibic
0
Moim zdaniem powinniśmy dać postawić na Radu. Na tyle na ile grał w Serie A pokazał, że ma gigantyczny talent i już na tę chwilę jest bardzo dobrym bramkarzem. Do tego właśnie znakomita gra nogami, czyli tak ważny element u nowoczesnego goalkeepera.
Nie wiem po co na siłę szukać bramkarza gdzie indziej. Musso czy Cragno już teraz nie są lepsi niż Radu (odnosząc się do jego dyspozycji kiedy grał), a jednak Rumun bardziej perspektywiczny, nic nie będzie kosztował i to jest nasz człowiek, z naszego środowiska, bo on dojrzewał w juniorskich ekipach Interu.
Awatar użytkownika Guarin
Guarin Kibic
0
Radu w Genoi miał po 20 okazji na mecz by się wykazać. W Interze będzie miał czasami jedną lub dwie a to zupełnie inna para kaloszy. Przykład Perina dobitnie to pokazuje który spalił się w Juve.
Awatar użytkownika Ippon
Ippon Kibic
0
XD? Na jakiej podstawie tak twierdzisz ? On gra dobrze nogami? Dla przypomnienia genoa widząc widmo spadku ściągnęła perrin a rady dokończył sezon na ławce w parkiet.
Awatar użytkownika Xucatlan
Xucatlan Kibic
0
Perin to wychowanek Genoi, który dla klubu rozegrane miał ponad 150 spotkań. Trafiła się okazja odzyskania go za frajer i tym samym pozyskania wysokiej klasy bramkarza na lata, a w to miejsce poświęcono piłkarza, który i tak miał wraz z końcem sezonu odejść z powrotem do Interu.
To, że Radu świetnie gra nogami widać było na boisku, a ci nasi od szkolenia młodzieży wielokrotnie go za to chwalili mówiąc, że nogami gra na poziomie pomocnika.
Awatar użytkownika Orzeu
Orzeu Bywalec
0
Skoro Radu nie zasłużył nawet na minutę gry w tym sezonie to widocznie nie jest gotowy na Inter.
Awatar użytkownika Xucatlan
Xucatlan Kibic
0
A taki na przykład Musso to niby dostałby choćby tę minutę?
Awatar użytkownika Orzeu
Orzeu Bywalec
0
wróżką niestety nie jestem
Awatar użytkownika Chuchu
Chuchu Kibic
0
Naszym bramkarzem powinien oczywiście Bartek Drągowski.

Co do kandydatów to widziałem kilka razy Musso i mnie nie przekonuje. O Cragno i Silvestrim nie mam zdania.
Awatar użytkownika Guarin
Guarin Kibic
0
Na ten moment nie stać nas na żadnego bramkarza i jestem pewny że Samir będzie numerem jeden w następnym sezonie.
Awatar użytkownika Dzonyy
Dzonyy Kibic
0
Brawo! Kawał dobrej roboty.

Zaloguj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.

lub

Zarejestruj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.
Powtórz nowe hasło (tylko przy zmianie hasła).

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj